Odpowiedź

500
Daj piwo
Ingles @ 2013-09-21, 21:14 [skopiuj link] [zgłoś duplikat]
Nie było bo własne.

Rozmawiamy z kumplem, który zadurzył się w nowej dupie i nic, tylko w kółko pie**oli na jej temat w piątkowy wieczór.

- A moja Kasia, to tak zajebiście autem jeździ, mówię ci, lepiej ode mnie.
- Aha.
- No mówię wam chłopaki moja Kaśka to nawet na konsoli napie**ala.
- Aha.
- A jak Kaśka gotuje to nawet moja Babcia tak nie upichci.
- Aha.
- W banku Kaśka pracuje, fajną ma robotę, nic nie robi, a 2k na rękę na początek dostała.
- Aha. A wiesz co jest najlepsze w tej twojej Kaśce?
- No co?
- Mój ku*as.

I był spokój przez kilka kolejek z pie**oleniem o Kasi.
Ingles @ 2013-09-21, 23:51  Najlepszy komentarz Najlepszy komentarz (365 piw)
@Insanity nigdy nie zrozumiesz na czym polegają rozmowy między kumplami, którzy znają się po 20 lat. Jesteś kobietą, więc bardzo wielu rzeczy w życiu nie pojmiesz. Może nauczysz się gotować, prasować i opie**alać kolbę, ale akurat charakteru prawdziwej męskiej przyjaźni hartowanej wspólnym dorastaniem na pewno nie zrozumiesz nigdy w życiu.

A mój przyjaciel byłby p*zdą gdyby wystartował z rękami do kumpla, którego zna 24 lata, żeby "bronić honoru" dupy, którą zna 3 tygodnie.

Hamerykański

273
Daj piwo
FXSe7eN @ 2013-09-20, 21:16 [skopiuj link] [zgłoś duplikat]
Knock knock.
Who's there?
9/11
9/11 who?
You said you'd never forget.
FXSe7eN @ 2013-09-21, 09:03  Najlepszy komentarz Najlepszy komentarz (20 piw)
Michauu0 napisał/a:
Pozwolę sobie przetłumaczyć:

- Puk, puk.
- Kto tam?
- Dziewięć przez jedenaście.
- Dziewięć przez jedenaście kto?
- Mówiłeś, że nigdy nie zapomnisz.

Dziękuję.


Thank you from the mountain XD

Filharmonia

458
Daj piwo
FXSe7eN @ 2013-09-20, 06:55 [skopiuj link] [zgłoś duplikat]
Do działu rekrutacji w filharmonii zgłasza się pewien mężczyzna.
- Umie pan grać na jakimś instrumencie? - Pyta kadrowa.
- Nie.
- To po co mi pan głowę zawraca.
- Umiem wyp***zać z nut każdą melodię.
- Jak to?
- Proszę o jakieś nuty.
Kadrowa podaje mu parę arkuszy zapisanych nutkami. Facet przegląda je w skupieniu i po chwili wyp***uje melodyjkę. Kadrowa nie wie co zrobić więc prosi gościa, by porozmawiał z dyrektorem. Rozmowa z dyrektorem ma podobny charakter jak z kadrową. W końcu dyrektor pyta:
- A piątą symfonię Beethovena wyp***zi pan?
- Mogę zobaczyć nuty ?
- Proszę.
Mężczyzna studiuje nuty, w końcu mówi:
- Nie, niestety tego kawałka nie mogę zagrać.
- Dlaczego?
- Bo tu (pokazuje palcem grupę nut), tu i tu mogę się zesrać. :sraczka:
   Popularne tagi
hoolywood  znęcanie. cegła  andrew ucles  master card  granta  ujebie  murzyn. znajdź  modric  the wire  dreameliner  hiei  holifield  połfinałowa
[ KWEJK ] [ JEB Z DZIDY ] [ WĄCHAM KSIĄŻKI ]
X