Znalezionych wyników: 4

Posty z miesiąca:
Autor Wiadomość
  Temat: Blokada porno w Polsce? Politycy już o tym myślą
nygas232

Odpowiedzi: 22
Wyświetleń:

PostForum: Suchary   Wysłany: 2013-07-24, 11:36   Temat: Blokada porno w Polsce? Politycy już o tym myślą
Cytat:
Taki przepis ograniczyłby plagę pornografii, która w dużej mierze trafia do osób młodych i sieje w ich głowach ogromne spustoszenie - mówi nam minister sprawiedli­wo­ści. Marek Biernacki (PO) wzorem szefa brytyjskiego rządu Davida Camerona chciałby walczyć z golizną w sieci.


Faszysta.

Cytat:
Ci ludzie w kolejnych pokoleniach będą się posuwali coraz dalej i coraz dalej, trzeba postawić jakąś zaporę - twierdzi Andrzej Romanek z Solidarnej Polski.


Faszysta.

Cytat:
Andrzej Jaworski z PiS nie wierzy, że w Sejmie uda się znaleźć kompromis i odpowiednią większość do przeforsowania przepisów inspirowanych tymi na Wyspach. - Będę namawiał kolegów, by próbować korzystać z dobrych wzorców i ograniczać zasięg stron porno



Faszysta.

Cytat:
Trzeba chronić dzieci, to pewne - stwierdza Wincenty Elsner z Ruchu Palikota. Jeżeli te treści byłyby niezgodne z prawem, mam na myśli choćby pornografię z udziałem nieletnich, to niech odpowiednie służby się tym zajmą.. Jednak jego zdaniem rozwiązanie proponowane przez Camerona, to rodzaj cenzury prewencyjnej.


A ten zbiera głosy ;)

Biorąc pod uwagę to, że ci ludzie reprezentują w całości swoje partie, można określić na podstawie otrzymanych mandatów (tu procentowo ilość głosów) w ostatnich wyborach:

Cytat:
PO - 39,18 proc. (5 629 773 głosów)

PiS - 29,89 proc. (4 295 016 głosów)

Ruch Palikota - 10,02 proc. (1 439 490 głosów)

PSL - 8,36 proc. (1 201 628 głosów)

SLD - 8,24 proc. (1 184 303 głosów)


To ilość faszystów w naszym nierządzie wynosi ( w oparciu o sam przytoczony artykuł) co najmniej 69,07%.

Chwała demokracji, faszyści :trollencjusz:
  Temat: Blokada porno w Polsce? Politycy już o tym myślą
wrcode

Odpowiedzi: 22
Wyświetleń:

PostForum: Suchary   Wysłany: 2013-07-24, 11:22   Temat: Blokada porno w Polsce? Politycy już o tym myślą
Taki przepis ograniczyłby plagę pornografii, która w dużej mierze trafia do osób młodych i sieje w ich głowach ogromne spustoszenie - mówi nam minister sprawiedli­wo­ści. Marek Biernacki (PO) wzorem szefa brytyjskiego rządu Davida Camerona chciałby walczyć z golizną w sieci. Anglicy proponują, by każdy amator cyberseksu musiał zgłosić swojemu dostawcy potrzebę otrzymania specjalnego dostępu. Ma to - według Camerona - chronić, głównie nieletnich, internautów przed deprawacją.

Cytat:
Ciekawy pomysł, warto się mu przyjrzeć - dodaje Biernacki. Jestem ciekawy w jakiej formie to będzie realizowane, pomyślimy nad przeniesieniem podobnych regulacji na nasz grunt.


Ci ludzie w kolejnych pokoleniach będą się posuwali coraz dalej i coraz dalej, trzeba postawić jakąś zaporę - twierdzi Andrzej Romanek z Solidarnej Polski. - Powinniśmy rozpocząć prace nad ograniczeniem dostępu do treści pornograficz­nych, przede wszystkim młodym ludziom.

Cytat:
Już dzisiaj nie zawsze rozróżniają co jest dobre, a co złe, w następnych pokoleniach może być znacznie gorzej. Widząc te treści będą wychodzić na ulice, być może zabijać, być może gwałcić, chcemy temu zapobiec - dodaje Romanek.


Trzeba chronić dzieci, to pewne - stwierdza Wincenty Elsner z Ruchu Palikota. Jeżeli te treści byłyby niezgodne z prawem, mam na myśli choćby pornografię z udziałem nieletnich, to niech odpowiednie służby się tym zajmą.. Jednak jego zdaniem rozwiązanie proponowane przez Camerona, to rodzaj cenzury prewencyjnej.

Andrzej Jaworski z PiS nie wierzy, że w Sejmie uda się znaleźć kompromis i odpowiednią większość do przeforsowania przepisów inspirowanych tymi na Wyspach. - Będę namawiał kolegów, by próbować korzystać z dobrych wzorców i ograniczać zasięg stron porno, bo w Polsce rodzice nie mają dziś możliwości zablokowania dostępu dzieciom do niepożądanych treści.

Jak dla mnie jest to kolejna próba cenzury internetu pod przykrywką walki z pornografia.
  Temat: Nauka onanizmu
Kóba

Odpowiedzi: 2
Wyświetleń:

PostForum: Suchary   Wysłany: 2010-05-17, 01:03   Temat: Nauka onanizmu
Kod:
W hiszpańskiej prowincji Estremadura wprowadzono w szkołach niecodzienne warsztaty. Nazywają się one „Przyjemność jest w twoich rękach”. Tytuł bardzo ładny i dokładnie oddaje to, o co chodzi w owych warsztatach. A chodzi w nich o naukę masturbacji dla dzieci powyżej 14. roku życia. Nie ma żadnej płciowej dyskryminacji, masturbować mogą się zarówno chłopcy, jak i dziewczynki.

Niestety nie wiemy, na czym dokładnie będzie polegało nauczanie masturbacji i w jaki sposób odbywała się rekrutacja instruktorów, przypuszczamy jednak, że nie każdy może zostać prowadzącym te zajęcia. Człowiek taki musi się odznaczać jakimiś walorami zewnętrznymi, żeby widać było co robi, musi być otwarty na świat i akceptować siebie totalnie, inaczej przecież nie pokaże dzieciom powyżej lat 14, na czym to polega. Instruktorami mogą być kobiety i mężczyźni, mogą i muszą, bo nie można przecież nikogo dyskryminować. O ile jednak techniki masturbacyjnej u mężczyzn są dosyć ubogie, o tyle kobiety mają ich cały wachlarz do wyboru. I tu rodzi się pytanie, czy na tych warsztatach pokażą wszystkie, czy tylko niektóre. A jeśli niektóre, to gdzie się zatrzymają? Czy granicą nieprzekraczalną dla 14-letnich dziewczynek będzie masturbacja za pomocą banana, czy może wibrator także zostanie użyty a jeśli tak, to jaki?

Nie odgadniemy tego. Ciekawe są także pomoce naukowe potrzebne do prowadzenia takich warsztatów. Przecież nie wszystko da się pokazać w naturze, trzeba opowiedzieć o intymności, o doznaniach, o rozbudzonej psychice i takich tam dyrdymałach. Trzeba także opowiedzieć o fizjologii, a to najlepiej jest pokazać na slajdach, filmach lub, w razie ograniczonego budżetu, na planszach. Kiedy młody człowiek już sobie to wszystko obejrzy, będzie mógł przejść do czynów, czyli pokazać instruktorowi, czego się nauczył. No, a jak już pokaże, wtedy egzamin. Przed szacowną komisją składającą się z… No właśnie, z kogo?

Jak będzie wyglądało zaliczanie takiego przedmiotu? Czy uczeń lub uczennica będą musieli opuścić majtki do kolan i zaprezentować siedzącym za stolikiem egzaminatorom opanowanie technik masturbacyjnych? Być może, bo przecież jakoś trzeba tę wiedzę sprawdzić, skoro już organizuje się zajęcia i wydobywa na nie fundusze ze środków Unii.

Teraz zastanówmy się, do czego może doprowadzić taka nauka. O ile wiem, przed dziećmi w wieku 14 lat życie płciowe nie ma żadnych tajemnic. Wszystko już wiedzą i wszystko wiedzieli; jeśli nie w rzeczywistości, to z pewnością na filmach, które pokątnie oglądają w Internecie. Mają także jakieś pojęcie o masturbacji, zakładam bowiem, że dzieci zaczynają interesować się swoim ciałem około 12. roku życia. Tak więc 14-latki mają za sobą doświadczenia masturbacyjne i warsztaty z tej dziedziny mogą im co najwyżej pomóc we wzbogaceniu technik. Mogą także przekonać ich, że to co dotychczas robili z takim zapałem w atmosferze tajemniczości i sekretów można robić niemal jawnie, przy pełnej akceptacji dorosłych. No, a skoro można jawnie i przy akceptacji, to po co to robić? Po co oddawać się tym przykrym czynnościom, które w dodatku omawiane są w szkole?

Dzieci i młodzież mają zakodowaną potrzebę sprzeciwu. Może się więc okazać, że z takim trudem i nakładem kosztów wprowadzane zajęcia z onanizmu doprowadzą te biedne dzieci wprost do kościelnej kruchty, gdzie będą się one modlić i odkrywać tajemnice wiary. Będzie to miało dla nich wiele uroku i czerpać będą z tego mnóstwo frajdy, ponieważ wszystko to będzie stymulowało ich młodzieńcze emocje o wiele silniej niż ten przeklęty onanizm, o którym wszystkiego dowiedzą się w szkole ze slajdów i z pokazówek serwowanych przez prowadzącego. Organizatorzy, jak przypuszczam, nie przewidzieli takiej ewentualności i nastawili się raczej na to, że nauka onanizmu wprowadzi dzieci bezpiecznie w świat seksu - o wiele bezpieczniej niż filmy porno oglądane w sieci czy podglądanie koleżanki lub sąsiadki. Zresztą, kto dzisiaj sobie zawraca głowę takimi głupstwami, jak podglądanie sąsiadek? To jakieś staroświeckie rozrywki.

Tymczasem tak szkolna masturbacja może doprowadzić do całkowitego zniechęcenia młodych ludzi do seksu lub sprowadzenia tych spraw jedynie do mechaniki i fizjologii. Bo jak tu się umówić z dziewczyną, z którą siedziało się w jednej ławce na zajęciach z, przepraszam za kolokwializm, walenia konia? To jakiś absurd. O czym taka para miałaby rozmawiać na randce? O technikach masturbacji?

Stara prawda głosi, że kiedy wszystko wolno, to tak naprawdę nic się nie chce. Nie inaczej będzie z galopującą rewolucją seksualną, która rozwali się o wrota kościoła lub meczetu – zależy, co będzie stało bliżej szkoły.

Najbardziej dziwaczne w tym wszystkim jest to, że ów przymus zajęć z onanizmu musi być kojarzony z wolnością oraz swobodą wyrażania myśli i emocji. Wolność to coś takiego, w czym Unia Europejska bije rekordy, wszyscy jesteśmy tak bardzo wolni, że niektórzy nie mogą w to nawet uwierzyć. Po co tylko te nieszczęsne warsztaty w hiszpańskich szkołach? I dlaczego dzieci muszą na nie chodzić w ramach zajęć z edukacji seksualnej?

Całe szczęście, że u nas nikt nie wpadnie na pomysł zorganizowania czegoś takiego. Bynajmniej nie ze względu na reakcję Kościoła, który nie do takich rzeczy się przyzwyczaił, ale na reakcję rodziców, którzy chcą przede wszystkim chronić swoje dzieci przed zalewem pornografii i brutalności. Nie wierzę, by ktokolwiek w Polsce pozwolił na wprowadzenie takich warsztatów, nawet jeśli organizatorzy mieliby poparcie Unii Europejskiej.

Być może owe onanistyczne lekcje to właśnie ta granica wolności, za którą rozpościera się już tylko absurd i przymus. Trudno sobie bowiem wyobrazić, że można wymyślić w szkole coś bardziej głupiego, a jednocześnie uwłaczającego godności dziecka. Mogę się oczywiście mylić, może urzędnicy w Brukseli przewidzieli jeszcze fundusze dla zoofilów i koprofagów, którzy chcieliby się podzielić swoimi doświadczeniami z młodzieżą szkolną w ramach zajęć z edukacji seksualnej. Może oni także wypełnią odpowiednie dokumenty, dostaną grant i zaczną nauczać o przyjemnościach płynących z seksu z kozą i pożerania odchodów. Niekoniecznie kozich.


Klik
  Temat: gimnazjalistka z Koźmina
jansollo

Odpowiedzi: 138
Wyświetleń:

PostForum: Absurdy dnia codziennego   Wysłany: 2010-03-23, 15:14   Temat: gimnazjalistka z Koźmina
Gimnazjalistka nakręciła film porno z psem


Cytat:
Skandal i ohyda - to najczęstsze określenia sytuacji, do której w ostatnim czasie doszło w Koźminie Wlkp. Uczennica tamtejszego gimnazjum nagrała 45-sekundowy film pornograficzny z sobą i psem w rolach głównych. Sprawa być może nie wyszłaby na jaw, gdyby nie to, że filmem pochwaliła się swoim koleżankom. Jedna z nich wykradła nagranie. Nie wiadomo, jaka była jego droga – trafił jednak do internetowej sieci i dalej do szerokiej rzeszy odbiorców, nie tylko mieszkańców Koźmina.

– Film szybko się rozprzestrzenia, niektórzy chcą go widzieć po prostu z ciekawości. Ogólnie szok! Znam takich, którym po kilku sekundach robiło się niedobrze, inni śmiali się, a jeszcze inni nie mogli tego zrozumieć. Ogólnie wszyscy są zdegustowani. Nie śmielibyśmy pokazać tego naszym rodzicom. Byłoby to zbyt krępujące. Oni raczej znają tę historię z opowiadań – mówi koźmiński licealista.

Arkadiusz Zmyślony, dyrektor Gimnazjum im. Zjednoczonej Europy w Koźminie Wlkp., nie chce komentować zachowania uczennicy. Mówi jedynie, że podjęte zostały działania, by pomóc wszystkim osobom związanym z tą sprawą. Wszystkim, czyli bohaterce filmu i jej rodzinie oraz koleżance, przez którą nagranie ujrzało światło dzienne. Obydwie dziewczyny zostały już napiętnowane przez kolegów. Mimo iż film niemal natychmiast zniknął z sieci, jego bohaterka znana jest w środowisku z imienia i nazwiska. Nie brakuje więc wytykania palcem, wyzwisk i poszczekiwania.

– Młodzież w tym wieku potrafi być okrutna – przyznaje Tadeusz Ciesiółka z Ośrodka Interwencji Kryzysowej w Krotoszynie. – W takich sytuacjach może się zdarzyć, że osoba nie wytrzyma presji. Wsparcie jest więc niezbędne dla obu dziewcząt. Ciesiółka wyjaśnia, że OIK podjął wszelkie działania zabezpieczające, zgodnie z obowiązującymi procedurami. Jego zdaniem sytuacja daje też podstawy do powiadomienia prokuratury. Zamieszczanie treści pornograficznych w sieci jest bowiem przestępstwem.

Trudno wytłumaczyć, jakimi pobudkami kierowała się bohaterka filmu. Hipotezy można snuć różne: że był to incydent jednorazowy, związany z klasową modą, rywalizacją wśród dziewcząt, seksualnym eksperymentowaniem.

– Nasuwa się tu kilka pytań: czy szkoły są przygotowane na takie sytuacje, jaką rolę w wychowaniu odgrywają rodzice, czy rozmawiają z dziećmi, czy mają świadomość tego, co się dzieje za ścianą pokoju – zastanawia się Andrzej Piotrowski, dyrektor Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie.

Większość młodych ludzi ma w zasadzie nieograniczony dostęp do internetu i telewizji. Nie kontrolowani przez rodziców mogą trafiać na strony i programy o skrajnych treściach. Internet i telewizja to dobre źródła złych wzorców.

Przedstawiony obok wykres to wynik ankiety przeprowadzonej w miniony piątek wśród uczniów Gimnazjum nr 4 w Krotoszynie. Wyniki powinny skłonić do refleksji.


http://wiadomosci.wp.pl/k...mosc_prasa.html


_______________________________________________________
Mod edit:

Tylu Was z 'googli' przychodzi a tu...



jak niepoważnym Trzeba być żeby pomyśleć że wstawimy GimGówniarstwo krzywdzące się z tfu psem
oj dzieci (mniej lub bardziej wiekiem poobijane) dorośnijcie albo jak jeszcze możecie to zabierzcie się za naukę a nie za szukanie materiału do zaspokajania własnej ciekawości albo wyuzdanej perwersji
BueR_MadasS
 
   Popularne tagi
hudy  uniwersytet medyczny  pięciolatki  jdam  comayagua  dynamo kijów  plastykowe  sharon  visual  marches  316i  suicide forest
[ KWEJK ] [ JEB Z DZIDY ] [ WĄCHAM KSIĄŻKI ]