Tag: kościół

Przewodnik po kościołach Warszawy

3
Daj piwo
Kiciok @ 2012-10-08, 19:40 [skopiuj link] [zgłoś duplikat]
Taki tam nietypowy przewodnik :wytrysk:

Zapominalski ksiądz

187
Daj piwo
Kadoon @ 2012-10-07, 22:42 [skopiuj link] [zgłoś duplikat]
Usłyszane od znajomego, podobno true story

Uroczystość zaślubin w kościele. Każdy czeka już na najważniejszy punkt mszy, czyli uznanie pary małżeństwem. Widać po minie księdza, że coś jest nie tak, okazało się, że zapomniał jak Pan Młody ma na imię, a więc nie może przystąpić do formułki: 'czy Ty [imię] bierzesz sobie [imię] za żonę'.
A więc ksiądz pyta:
- Jak ma Pan na imię?
A zesrany Pan młody odpowiada:
-Pan Jezus.

Kiedy znudzi Ci się pianka do golenia...

112
Daj piwo
maniaa123 @ 2012-10-07, 11:51 [skopiuj link] [zgłoś duplikat]
weź go do ręki :lol:

Myślałam, że już nic mnie nie zdziwi :idzwch*j:

Fota zrobiona wczoraj w pobliskim kościele.
rmaya @ 2012-10-07, 13:10  Najlepszy komentarz Najlepszy komentarz (95 piw)
Prawda jest taka, że zdjęcie zrobiłeś nie wczoraj a przedwczoraj.
Jasne jest, że uczęszczasz do gimnazjum a że przedwczoraj był pierwszy piątek miesiąca to mamusia wysłała Cię po kwitek do księdza.
Pytanie nasuwa się samo: po co kłamałeś, że masz 23 lata? żeby mieć dostęp do HARD-a i marszczyć pingwina przy oglądaniu panienek z ku*asami?

Historia i pytanie

3
Daj piwo
Shatter @ 2012-10-03, 07:08 [skopiuj link] [zgłoś duplikat]
Często przychodziłem do kościoła wcześnie rano w niedziele - potrafiłem wstawać z łóżka o godzinie siódmej, jeść szybkie śniadanie i niepostrzeżenie wymykać się z domu. Mój kościół miał miejsce jakieś 300 metrów od mojego mieszkania, kawałek był do przejścia, po drodze parę ulic, a ja byłem mały i miałem powypadkową traumę (kiedyś potrącił mnie samochód, na szczęście wyszedłem z tego bez znacznych obrażeń). Mimo tego, każdej niedzieli wiedziałem, że ktoś nade mną czuwa, że nie pozwoli, by stała mi się krzywda. Czasem zdawało mi się, że gdy wychodzę na jezdnię, samochody jadące ulicą zwalniały i zatrzymywały się, specjalnie żeby mnie przepuścić. Dziękowałem za to Bogu bo wiem, że to dzięki niemu.
Bramy kościoła zawsze były dla mnie otwarte, miałem kilku ulubionych księży, z którymi w wolnej chwili konwersowałem na przeróżne tematy, czasem nikle związane z religią. Opowiadałem im o swoich osiągnięciach w konkursach matematycznych, o wielkim czasie, jaki spędzałem na nauce. Wiedziałem, że to Bóg daje mi motywację do działania i to dzięki jego obecności i mojej silnej wierze, byłem w stanie osiągnąć tak dobre rezultaty w testach konkursowych. Kiedyś powiedziałem o tym koledze. Na początku się śmiał, a potem namówił drugiego, żeby mnie kopnął w zęby. Ból był straszny, oni dwaj uciekli, a ja wróciłem do domu. Popatrzyłem w lustro, a zęby wciąż był na miejscu. Bałem się, że stracę dwie jedynki, jednakże tak się nie stało. Wtedy też byłem pewny, że to Bóg osłonił mnie swoją niewidzialną ręką miłości.
Przepraszam, jeśli za dużo się rozpisuję, ale czuję, że muszę z kimś podzielić się tymi wszystkimi wiadomościami, które siedzą we mnie od lat. Być może Wy pomożecie mi znaleźć właściwą drogę i skierujecie na tor zbawienia.
Zawsze kochałem Papieża, zmarł gdy miałem 11 lat. Podobno jako młodsze dziecko chętnie oglądałem transmisje telewizyjne z jego przemówień, uśmiechałem się wtedy, wyobrażając, że siedzę po jego prawicy, lub przynajmniej stoję wśród słuchających go ludzi. Przez długi czas był moim idolem. Pamiętam, że na sprawdzianie po 6 klasie napisałem o nim wypracowanie. Od znajomego w komisji, który był przy sprawdzaniu usłyszałem, że pani egzaminator popłakała się czytając moje słowa. Byłem dzieckiem, ale wzruszyła mnie ta informacja. Miłość do Papieża, jaką przelałem na papier, wróciła do mnie ze zdwojoną siłą, czułem, że ludzie odnoszą się do mnie uprzejmiej, mimo tego, że przecież nie czytali mojego wypracowania. Papież był dla mnie bardzo ważnym człowiekiem i długo opłakiwałem jego odejście z tego świata. Jest jednak jedno pytanie, które muszę zadać, i do którego właściwie dążyłem przez całe to wypracowanie tutaj. Wiem, że papież również kochał dzieci, starał się poświęcać im czas, gdy o to prosiły. Nieraz przychodziły do niego matki ze swoimi podopiecznymi, a on je chętnie przyjmował i opiekował się tymi dziećmi. Powtarzał nie raz, że kocha każde dziecko tak samo. I tu pojawia się moje pytanie - czy jego do świętej k***y nie bolał ku*as? No ludzie, r*chał dzieci codziennie i wciąż nie miał dosyć. Czy to też sprawka Boga? Obdarował go mechanicznym prąciem? Proszę o wyjaśnienia i z góry dziękuję.

Polski ksiądz zniknął z pieniędzmi parafian

8
Daj piwo
Thor14 @ 2012-10-03, 01:11 [skopiuj link] [zgłoś duplikat]


Stać go na luksusowy samochód.

Prokurator z austriackiej Karyntii zastanawia się, czy oskarżyć księdza z Polski o kradzież pieniędzy parafian. 32-letni Seweryn K. służył od 2008 roku w urokliwej parafii im. św. Szczepana w Gailta. Pewnej niedzieli zniknął z parafii po mszy. Wraz z nim zniknęły tysiące euro.

Generalny wikariusz Karyntii Engelbert Guggenberger potwierdza, że "istnieją pewne finansowe nieścisłości". Kościół austriacki nie występuje z oskarżeniem wobec Polaka, bowiem ten przyrzekł, że wszystkie pieniądze odda - donosi gazeta.pl.

W rozmowie z lokalną gazetą wyznał, że pożyczone z kościelnej kasy 13 tys. euro (na zakup samochodu) zostało mu skradzione. Wstydząc się, chciał oddawać pieniądze do kasy parafii w ratach. Nie wytłumaczył jednak, jakim sposobem stać go było na warte 54 tys. euro bmw 520d touring z 2010 r.

Samochód został później wystawiony przez ks. K. na sprzedaż za 33,5 tys. euro - dodaje portal.

Seweryn K. wrócił do Polski i zrezygnował z kapłaństwa. Jak donosi oe24.at, od dawna myślał nad zmianą zawodu i dopiero po powrocie z Austrii zdecydował się wprowadzić plan w życie.


To odj***ł księżulek :idzwch*j:

Taniec klechy

12
Daj piwo
Spajk @ 2012-10-02, 18:37 [skopiuj link] [zgłoś duplikat]
Mimo, że przebieraniec to pewnie tak się cieszą jak przybywają nowi ministranci.

rozmowa z ojcem (prawdziwe)

250
Daj piwo
Anonymous @ 2012-09-30, 22:42 [skopiuj link] [zgłoś duplikat]
W rozmowie z ojcem stwierdziłem, że w szkołach powinni organizować spotkania z alkoholikami, byłymi więźniami, by pokazać młodzieży, jak to można sobie łatwo życie spieprzyć. Mój tato, odłożywszy gazetę, stwierdził: Kościół od dawna organizuje spotkania młodzieży z pedofilami....
Padłem 8-)
radzikos1990 @ 2012-09-30, 22:54  Najlepszy komentarz Najlepszy komentarz (65 piw)
taaaa... razem z Twoim w seminarium był

Postęp po szwedzku

138
Daj piwo
Natknąłem się na pewien dokument, który pokazuje jak Szwecja zatraciła się w postępie wolności źle rozumianej.
Osobiście uważałem, że kraj ten jest rajem, ale szczerze wolę Polską biedę niż pedała za ojca :ok***a:
Poruszony jest też wątek księży homoseksualistów, więc będzie pożywka dla hejterów.
cz.1

cz.2

cz.3


Mój pierwszy artykuł, proszę o wyrozumiałość :)
jolmen13 @ 2012-09-29, 02:15  Najlepszy komentarz Najlepszy komentarz (36 piw)
Stary, jakby dało radę, dałbym Ci 10 piw :) Świetny dokument...

Nie jestem homofobem, nie jestem nawet katolikiem, ale...
Jedną rzeczą jest uznawanie praw mniejszości, inną gloryfikacja nienormalnego zachowania.
Homoseksualizm; jakkolwiek uważany przez poprawnie politycznych kretynów NIE JEST rzeczą normalną. I nie ma tu znaczenia kolor skóry, przekonania, czy religia. Mam znajomych gejów, ale nie obnoszą się ze swoją innością, nie gloryfikują jej; tak samo jak nie robią tego chorzy na np. epilepsję. Ksiądz, który musi borykać się z sądami za głoszenie własnego zdania? To jest nie poważne, to już nawet nie jest poprawność polityczna; to czysty szowinizm w wykonaniu homoseksualistów... Wysyłanie faceta do obozu koncentracyjnego??? to jest k***A CHORE!!! Pomijam fakt istnienia "demokracji" (najprostsza definicja: Rządy większości przy uznawaniu praw mniejszości [nie na odwrót!]). Teoretycznie temat homoseksualizmy po uznaniu go przez WHO jako nie chorobę, a inną orientację seksualną powinien być zamknięty, ale jest jeden fakt, z którym NIKT nie może dyskutować, jeśli chodzi o uznanie homo za normę.

To akt prokreacji. Najbardziej prymitywny, najczystszy akt przekazywania swoich genów następnemu pokoleniu. Jakakolwiek grupa homoseksualistów bez dostępu do innej płci wyginęłaby po jednym pokoleniu. Dlatego moja propozycja:

Niech homosie, którzy są tak bardzo przewrażliwieni na swoim punkcie i wierzą w to, że wszyscy dookoła chcą ich wymordować stworzą własne państwa, jedne dla gejów, a drugie dla lesbijek. Jedno pokolenie i mamy problem z głowy.

Incydent na pogrzebie Józefa Szaniawskiego

71
Daj piwo
Grommash @ 2012-09-16, 08:34 [skopiuj link] [zgłoś duplikat]
Józef Szaniawski, politolog, sowietolog, publicysta, wykładowca UKSW, zginął w Tatrach 4 września, spadł w przepaść. Miał 68 lat.


Podczas celebrowanej przez blisko 40 kapłanów - wśród nich był m.in. o. Tadeusz Rydzyk - mszy pogrzebowej doszło do incydentu. Część uczestników uroczystości nie dała dojść do głosu przedstawicielowi prezydenta Janowi Lityńskiemu, który chciał odczytać decyzję prezydenta o przyznaniu Szaniawskiemu pośmiertnie Krzyża Kawalerskiego Orderu Odrodzenia Polski. Krzyczeli: "Hańba, hańba!".

Główny celebrans biskup Piotr Jarecki zareagował, przytaczając słowa Benedykta XVI o szacunku dla każdego człowieka.

Ogólnie rzecz biorąc bydło nie umie się zachować w czasie pogrzebu

pesanserinusminor @ 2012-09-16, 09:02  Najlepszy komentarz Najlepszy komentarz (84 piw)
Cytat:
Ogólnie rzecz biorąc bydło nie umie się zachować w czasie pogrzebu


Gdybyś sam nie był platformianym bydłem, to wiedziałbyś, że wizyta Lityńskiego, który już jako dziecko wręczał kwiaty Bierutowi, była prowokacją ze strony Komorowskiego. Za pewne, gdybyś znał poglądy Szaniawskiego, które mógł przedstawiać tylko w mediach Rydzyka i Gazecie Polskiej zamknąłbyś swój lemingowski ryj. A tak to 2-komórkowy mózg leminga dostał sprzężenia zwrotnego na wieść z TVNu o buczeniu na pogrzebie profesora, i zacząłeś kłapać, nie wiedząc, że ten profesor uważał ludzi takich jak ty za gówno. Temat powinien zostać usunięty, ale może zdążysz przeczytać i dojdzie do małego zwarcia w twoim karłowatym móżdżku leminga.
   Popularne tagi
chyj  charles kane  homeless  williamson  kuloodporna  kinol  precle  kominy  pianino na biegunach  czarnuch.  a300  marzeń  dezaprobacja  the avalanches  dupe
[ KWEJK ] [ JEB Z DZIDY ] [ WĄCHAM KSIĄŻKI ]
X